niedziela, 16 grudnia 2007

Szczyrk

Szczyrk leży w północno-wschodniej części Beskidu Śląskiego, 15 km na południe od Bielska-Białej i 17 km od Żywca. Zajmuje górny odcinek rzeki Żylicy w rejonie Przełęczy Salmopolskiej. Obejmuje 39 km kw. i jest położony na wysokości od 460 do 600 m.n.p.m.

Szczyrk zajmuje górny odcinek doliny Żylicy od Skalitego i Magury, aż po Przełęcz Salmopolską. Obszar miasta przypomina dość regularny prostokąt, w którego wierzchołkach leżą: Malinowska Skała, Grabowa, Klimczok i Skalite. Szczyrk leży nad Żylicą, potokiem, stanowiącym lewobrzeżny dopływ Soły, którego źródła znajdują się na stokach Malinowskiej Skały.

Wraz z 9 gminami Szczyrk wchodzi w skład powiatu bielskiego. Graniczy z gminami: Buczkowice, Lipowa, Wilkowice, Wisła i Brenna. Zamieszkałe przysiółki to: Skalite, Zapalenica, Dunacie, Czyrna, Malinów, Pośrednie, Salmopol, Kotarz, Grapy, Migdały, Beskid, Biła, Podmagura, Więzikówka i Bieniatka. Przełęcze w rejonie Szczyrku to: Przegib i Siodło od strony Godziszki, Przełęcz Salmopolska od strony Wisły i Karkoszczonka od strony Brennej, Najwyższy szczyt: Skrzyczne - 1257 m.n.p.m.

Szczyrk leży w strefie przejściowej wilgotnego klimatu morskiego z zachodniej Europy i klimatu suchego wschodniej Europy. Charakteryzuje się dużą zmiennością pogody, a przez cały rok przeważa tu powietrze polarno-morskie. Istotnym czynnikiem klimatycznym są silne wiatry, lecz otaczające miejscowość góry w znacznym stopniu je łagodzą. W porze wiosny i jesieni dokuczliwe są wiatry typu halnego, które źle wpływają na samopoczucie. Zimą pokrywa śnieżna zalega od grudnia do kwietnia. Szczególnie korzystnymi cechami klimatu są: czyste górskie powietrze, duże nasłonecznienie, korzystny układ temperatur i dobra wilgotność powietrza. Klimat sprzyja rekonwalescencji po chorobach dróg oddechowych i serca. Łagodzi również wyczerpanie nerwowe.

Bogactwo środowiska przyrodniczego Szczyrku podnosi jego walory rekreacyjno-wypoczynkowe, a w szczególności krajobraz o urozmaiconym świecie roślinnym z dominacją lasów świerkowych i bukowych, pokrywających całe zbocza gór. Roślinność występuje w formie charakterystycznych górskich pięter flory: regle górne zajmują lasy jodłowo-bukowe z domieszką świerku, jesionu, jaworu, klonu i modrzewia; regle dolne zdominowane są przez świerki i jodły. Lasy stanowią 68,2% obszaru Szczyrku, co daje 2669 ha.

W lasach można spotkać: sarny, kuny, borsuki i lisy. Dziki występują w zmiennej ilości. Na zboczach gór można spotkać popularnego padalca, salamandrę, zaskrońca i żmiję. W Żylicy pływają pstrągi i lipienie.

Warto zobaczyć:
  • Kościół parafialny pod wezwaniem św. Jakuba - 200-letni zabytek z barokową amboną
  • Kościół NMP "na Górce" wraz z uzdrawiającym źródełkiem
  • Kaplice murowane z lat: 1829, 1830 r
  • Kamienne figury przydrożne z pierwszej poł. XIX w.
  • Drewniany krzyż misyjny z 1730 r.
  • Wiele regionalnych chat, jeszcze z XIX w.
  • Stare szopki na łąkach i polanach Klimczoka, Beskidu i Skrzycznego
  • Parafia ewangelicka w Szczyrku - Salmopolu
  • Zabytkowy Biały Krzyż na Przełęczy Salmopolskiej
  • Zajazd "Pod Białym Krzyżem" w chacie góralskiej z wykutą grotą
  • Restauracja "Stara Karczma", której część została przeniesiona z rozbiórki starego budynku
  • Restauracja "Meta" wybudowana w oparciu o alpejską architekturę
  • Wiele nowych indywidualnych budynków o ciekawych rozwiązaniach architektonicznych, krytych gontem
  • Malinowskie Skały przy czerwonym szlaku, wiodącym ze Skrzycznego.
  • Grota Klimczoka pod szczytem Trzech Kopcy
  • Ruiny "Diabelskiego Młyna" nad Jaworzyną
  • Jaskinia "lodowa" w rejonie Beskidu Węgierskiego
  • Zabytkowe lipy przy kościele św. Jakuba, gdzie wiązano za karę przestępców
  • Beskidzka Galeria Sztuki
źródło: http://www.szczyrk.pl

czwartek, 29 listopada 2007

Zieleniec

Zieleniec jest największym ośrodkiem narciarskim w Kotlinie Kłodzkiej (jednym z większych w Sudetach). Jest dzielnicą Dusznik Zdroju. Leży na wysokości ok. 950 m. n. p. m. w paśmie Gór Orlickich. Panuje tam specyficzny mikroklimat (jedyny taki w Polsce) - zbliżony do alpejskiego. Ze względu na szczególny układ ciśnieniowy mas powietrza, tutejszy mikroklimat wymusza na organiźmie ludzkim zwiększenie produkcji czerwonych ciałek krwi, co w efekcie znacznie poprawia samopoczucie osób nawet kilka dni przebywających w Zieleńcu. Północne stoki Zieleńca, doskonałe tereny narciarskie oraz duża ilośc opadów w okresie zimowym (1300 mm w ciągu roku z czego 40% przypada na okres od listopada do marca) sprawiają, że śnieg leży blisko 150 dni. Zieleniec oferuje 20 wyciągów, których zdolność transportowa wynosi ok. 11000 osób/godzinę. Dla lubiących nocne jazdy przygotowanych jest 8 oświetlonych stoków. Trasy zjazdowe Zieleńca są bardzo zróżnicowane pod względem techniki jazdy: od bardzo łatwych (np. szkoły narciarskie ADAM-SKI, LE-SKI) do bardzo trudnych (np. JODŁA). Dlatego każdy znajdzie coś dla siebie. Dla snowboarderów niedawno otwarto SnowPark. Trasy zjazdowe i wyciągi są tak rozmieszczone, że mamy możliwość (nie ściągając nart czy deski z nóg) przejechnia z jednego końca Zieleńca na drugi i z powrotem.

czwartek, 15 listopada 2007

Czarna Góra

Czarna Góra jest jedną z czternastu wsi Polskiego Spisza. Nazwa wsi pochodzi od wyglądu góry porośniętej kiedyś gęstym lasem świerkowym. Według przekazów ustnych pod koniec XV wieku przybyły tu grupa Wołochów uchodzących z południowej Europy przed nawałą turecką. Pierwotni osadnicy byli ludźmi lasu, drwalami, myśliwymi i pasterzami. Z zachowanej najstarszej, z 1655 roku księgi metrykalnej parafii Łapsze Wyżne wynika, że oprócz rodzin bałkańskich osiedlali się przybysze z sąsiedniego Podhala, którzy stali się grupą dominującą.

Pomimo że jest to jedna wieś, dzieli się ona, na trzy prawie odrębne części: Zagóra- część wsi od strony Trybsza, Sołtystwo (najstarsza część) położone najwyżej na siodle góry i część zasadnicza od strony Jurgowa. Osobliwością tej miejscowości jest największe w okolicy osiedle Romskie tzw. Kamieniec ( znajduje się przy moście na Białce). Obecnie Czarna Góra liczy 1506 mieszkańców z dawnych czasów zachowało się kilka starych spiskich zagród, zwłaszcza na Sołtystwie.

W Czarnej Górze, w części nad Białką wybudowano w 1872 roku kaplicę p.w. Trójcy Świętej, a na osiedlu Budzówka przydrożną kapliczkę p.w. Św. Jana Nepomucena, ufundowaną po powodzi w 1874 roku. W 1984 r. powstaje kościółek który w latach 1998-2000powiększono i dobudowano wieże. W części wsi od strony Trybsza - Zagóra, w 1994roku wybudowano nową świątynie p.w. Przemienienia Pańskiego. U podnóża kościoła znajduje się grota Matki Boskiej Fatimskiej.

W północnej części Czarnej Góry w osiedlu zwanym "Zagóra", stoi drewniana zagroda należąca niegdyś do tutejszej rodziny Korkoszów. Układ zabudowań jest przykładem rozwoju spiskiej zagrody: od prostej, składającej się z dwóch zabudowań (chałupa i stajnia) w końcu XIX wieku, do złożonej z wielu budynków w latach trzydziestych obecnego stulecia. Najstarsze budynki zbudowane zostały pod koniec XIX wieku przez Alojzego Chyżnego. Przez kilka lat Alojzy Chyżny przebywał w Amerce. Po powrocie do wsi w roku 1919 rozbudował chałupę, dobudowując okazałą "wielką izbę" z komorą. Dalsza rozbudowa zagrody dokonana została już przez Sebastiana Korkosza, męża Elżbiety, córki Alojzego.

W latach trzydziestych powstały kolejne zabudowania gospodarcze: kamienna stajnia, wozownia i chlew. W dawnej stajni umieszczono pierwszy we wsi kierat. Ostatnia rozbudowa miała miejsce w latach czterdziestych-wówczas to postawiono izbę zwaną "letnią" lub "pańską" z osobnym wejściem przez ganek.

W latach pięćdziesiątych rodzina Korkoszów przeniosła się na stałe do Słowacji, gdzie obecnie mieszka. W roku. 1980 potomkowie Sebastiana Korkosza przekazali zagrodę na rzecz Skarbu Państwa, z życzeniem, aby powstało tu muzeum. Po przeprowadzeniu remontu konserwatorskiego Muzeum Tatrzańskie zorganizowało we wnętrzach budynku ekspozycję etnograficzną, obrazującą bogate gospodarstwo spiskie z okresu międzywojennego.

W ciągle zmieniającej się wsi drewniana zagroda Korkoszów jest miejscem, gdzie jeszcze ciągle żyje odchodzący już w przeszłość świat chłopskiej kultury.

Części mieszkalne zagrody - sień, kuchnia, "wielka izba", "letnia izba" - usytuowane są jedna za drugą. W sieni, która przeważnie była wykorzystywana jako skład przedmiotów potrzebnych w gospodarstwie, znajdował się również warsztat stolarski. Jego właściciel wykonywał wszelkie niezbędne w gospodarstwie sprzęty, począwszy od mebli aż po naczynia. są tu i inne sprzęty - drewniane naczynia na mleko i stępa, ręczne żarna. Z sieni wejście prowadzi na strych, czyli izbę, miejsce, gdzie w sąsiekach przechowywano ziarno, a w skrzyniach i dzieżach produkty żywnościowe. Kuchnia jest pomieszczeniem, w którym dawniej, zanim powstały izby, koncentrowało się życie rodziny. Tutaj spano, jedzono, gotowano strawę, pieczono chleb, przędło się len i wełnę.

Wyposażenie "pańskiej izby", przeznaczonej dla gości, jest takie, jak w latach czterdziestych, gdy mieszkała tu jeszcze rodzina Korkoszów. Dodatkowo na stałe został dostawiony, do dzisiaj używany, warsztat tkacki. W izbie znalazły się również rzeźby i fotografie przedstawiające członków tej utalentowanej plastycznie rodziny. Są wśród nich rzeźbiarze, malarka na szkle i tkaczka. Na półce stoi rzeźba Upadek Chrystusa pod krzyżem, dłuta Ludwika Korkosza, a na piecu gipsowa rzeźba wykonana również przez Ludwika Korkosza - głowa Sebastiana Korkosza.

W jednym z zabudowań gospodarczych, kamiennej stajni, na uwagę zasługuje wystawa obrazująca obróbkę lnu, na którą składają się narzędzia służące do tłuczenia, czesania i przędzenia lnu, natomiast w wozowni, zgodnie z jej przeznaczeniem, stoi wóz, a w nim dwa półkoski, plecione kosze, które do niego wkładano. Na wozie umieszczono obońki, w których wożono mleko z hal. Tutaj stoi również drewniane urządzenie służące do podnoszenia chałupy w celu wymienienia podwaliny, podmurówki czy wykopania piwnicy. Mieszkańcy Czarnej Góry kultywują stare tradycje rolnicze i pasterskie. Jest tu kilku wyśmienitych pszczelarzy , hodowców gołębi i owiec. Latem wypoczywający w Czarnej Górze korzystają z kąpieli w czystej rzece. Podziwiają z wielu punktów widokowych wspaniałą panoramę Tatr oraz dolinę Białki. W 1921 roku na najwyższym wzniesieniu, Czarnej Góry Litwince (903m n.p.m.) odbyły się pierwsze szybowcowe mistrzostwa Polski. Obecnie z dogodnego stoku korzystają amatorzy lotni, paralotni, a zimą narciarze. Na zboczu Litwińskiej Grapy (wschodni stok) znajduje się najdłuższy wyciąg narciarski na terenie gminy Bukowiny Tatrzańskiej. Z Litwinki roztacza się również cudny widok na cztery parki narodowe. (Tatrzański Park Narodowy, Babiogórski Park Narodowy, Gorczański Park Narodowy, Pieniński Park Narodowy).

W 2000 roku przy znamienitym udziale ojca Huberta Kasztelana, (proboszcza tutejszej parafii) postawiono (21 m ) Krzyż Jubileuszowy.

niedziela, 7 października 2007

Rabka

RABKA miasto w północno-zachodniej części województwa nowosądeckiego, nad Rabą, u podnóża Gorców.
Znane uzdrowisko i ośrodek sportów zimowych. W leczeniu chorób układu krążenia i oddechowego wykorzystuje się zarówno korzystny klimat, jak też źródła solanki. W Rabce znajdują się liczne sanatoria (głównie dla dzieci), szpitale uzdrowiskowe, domy wypoczynkowe, pijalnia wód mineralnych, zakład przyrodoleczniczy.Solanki rabczańskie są jednymi z najsilniejszych wód jodowo-bromowych w Europie. Uzdrowisko budował Julian Zubrzycki, któremu Rabka zawdzięcza nie tylko oczyszczenie odkrytych źródeł, ale też budowę pierwszych pensjonatów o typowej dla XIX wieku architekturze uzdrowisk szwajcarskich.

źródło: http://polishmountains.com

środa, 19 września 2007

Masyw Ślęży

Wygląda jak archetyp świętej góry, łączącej niebiosa z profanicznym padołem
Ślęża pod każdym względem jest niezwykłym zjawiskiem. To góra-symbol i góra-osobliwość. Wygląda wręcz jak archetyp świętej góry, łączącej niebiosa z profanicznym padołem. Wędrując na Śląsk, należałoby w zasadzie rozpoczynać podróż właśnie od Ślęży - prastarego serca dzielnicy. Rozciągający się między tą górą a wyniosłością Sudetów świat - z dawną stolicą wielkiego księstwa, Świdnicą - także wart jest uwagi nawet najbardziej wymagających wędrowców.

Gdzieś koło Będkowic zróbmy następny postój. Usiądźmy spokojnie i niezbyt późnym popołudniem przy pięknej pogodzie, zobaczmy słup energii przepływającej pomiędzy niebem, a ziemią, i z powrotem. Ten widok przypomina biblijny sen Jakuba: ową drabinę, po której wspinają się lub schodzą aniołowie. (Henryk Waniek, Hermes w Górach Śląskich, 1994 r.)

O wyjątkowości Ślęży pisać można bez końca. Nie trzeba być przecież erudytą, by ją odczuć. Wyrasta nagle z równinnych obszarów złotych pól Dolnego Śląska pomiędzy Świdnicą a Wrocławiem i wspina się ciemną piramidą ponad 500 m ku niebu, osiągając 718 m wysokości bezwzględnej. Towarzyszy jej wieniec mniejszych wzniesień, tworzących w efekcie piękny i przyjazny świat grupy górskiej zwanej Masywem Ślęży.

Zalesiony masyw widać z Wrocławia, Świdnicy, Dzierżoniowa, a nawet z okolic Trzebnicy. Widać go również z każdego ważniejszego szczytu sudeckiego, czy to ze Śnieżki, Wielkiej Sowy, Waligóry czy Śnieżnika. Jest jak naturalny autograf na pergaminie regionu. Autograf nie do podrobienia.

źródło: http://przewodnik.onet.pl

niedziela, 2 września 2007

Białka Tatrzańska

Białka Tatrzańska to góralska wieś położona w województwie małopolskim, posiadająca niezwykle atrakcyjne środowisko geograficzne. Umiejscowiona jest blisko Tatr Polskich i Słowackich, 15 km od Nowego Targu i 20 km od Zakopanego.

Wieś o zabudowie ulicowej ciągnie się na długości 8 km. Najwyżej położona jest Kaniówka - 725 m n. p. m.. za tereny położone na Grapie czyli bliżej Przełomu Białki znajdują się na wysokości 650 m n. p. m. Zabudowa wsi rozciąga się wzdłuż doliny rzecznej, miejscami szerokiej na 1,5 km, otwartej na południe ku Tatrom Bielskim.

Miejscowość położona jest pomiędzy Wierchami wznoszącymi się powyżej 900 m n. p. m. Należy do nich: Wierch Koszarków (969 m), Wierch Jankulakowski (934m), Wysoki (947 m), Kustwański i Kotelnica na wysokości 917 m n. p. m. Przez białczańskie wierchy prowadzi Wierchowa Droga zwana też Drogą Królewską, którą jak głosi legenda, miejscowi górale przeprowadzili króla Jana Kazimierza uciekajcego przed Szwedami na Węgry. Jest to jeden z piękniejszych szlaków turystycznych.

Po wschodniej stronie góruje nad Białką osypujące się urwisko Litwinowej Grapy (Litwinki) - zbudowane z piaskowców i łupków fliszowych.

Białka Tatrzańska ma klimat górski. Jednak tutaj jest on dużo łagodniejszy niż w pobliskich Tatrach. Lato jest w Białce ciepłe, z najwyższymi temperaturami w lipcu i sierpniu. Zimy są chodne, często z obfitymi opadami śniegu. Temperatury w styczniu mogą spadać nawet poniżej -30 stopni C. Dzięki położeniu i urozmaiconej rzeźbie terenu oraz silnemu rozcięciu górskich zboczy istnieją miejsca, w których bardzo długo zalega śnieg (nawet do 120 - 130 dni) o grubości 40 - 80 cm.

Ciśnienie atmosferyczne jest niskie, a rozrzedzone powietrze zwiększa intensywność promieniowania słonecznego, które jest tu większe o 10 do 20% niż na nizinach.

Wypoczynkowi i rekreacji sprzyja mniejsze zachmurzenie, szczególnie w okresie jesieni:

BIAłKA
Przepiyknie się tocom
Srybrne rzeki fale
Zaprosajom syćkik
Na Skolne Podhale

Z pluskaniem wodzicka
Po skolak se leci
Kompiom się w niej latem
I starsi i dzieci

Nad brzegiem tyj rzeki
Pełno ludzi bywo
Pełno tu letników
W słonku się wygrzewa

Jak im jest gorąco
Kryjom si w olsyny
Bo nad wodom rosnom
Olchy i wirbiny

W gałęziach ptosecek
Wesoło se śpiewo
Ze rzeka i wioska
Białka się nazywo

Ze ta wioska Białka
To piykno dziedzina
Może na Podhalu
Drugiej takiej ni ma

Dużą wartością środowiska przyrodniczego wsi jest rzeka Białka o długoci 41,2 km i powierzchni dorzecza 229,9 km2, która wypływa z Tatr Wysokich.

Nad Białką znajduje się rezerwat krajobrazowy przy drodze do Nowej Białej. Jest to urocze miejsce, gdzie rzeka płynie pomiędzy wapiennymi skałkami - Kramnicą (688 m n. p. m.) i Obłazową (670 m n. p. m.). Rzeka Białka należy do najczystszych rzek Podhala. Jakość jej wody w ocenie fizyko - chemicznej i bakteriologicznej minimalnie ustępuje normom klasy pierwszej. W nurtach Białki żyje wiele gatunków ryb, między innymi pstrągi i lipienie. Jej normalny przepływ wynosi około 5m3 na sekund, a podczas wiosenne - letnich wezbrać nawet 200 - 300m3.

Ej edyć se ta Białka
Jak Donaj gymboki
Drugiej takij niyma
Jako świat syroki.

Lasy i tereny zadrzewione zajmują około 20% powierzchni wsi. Zalesione są głównie skłony grzbietu zachodniego, zwłaszcza w źródłowych odcinkach bocznych dolin rzeki Białki. Lasy należą do piętra lasów mieszanych regla dolnego - przeważa świerk, z małą domieszką jodły i pojedynczo usytuowanymi sosnami. O bogactwie florystycznym białczaskich lasów stanowi także mchy i krzewinki (borówka, malina, brusznica). Lasy zasobne są w wiele gatunków grzybów.

Natomiast wzdłuż koryta Białki występują głównie młode łęgi olchowe z mieszanymi gatunkami drzew liściastych, rzadziej iglastych.

Okoliczne lasy i bory charakteryzują się różnorodności fauny. Oprócz bogactwa gatunkowego ptaków (dzięcioł duży, szpak, kukułka, jaskółka, kwiczoł, myszołów) żyją tu również zające - szaraki, sarny, dziki a także lisy, wilki i inne zwierzęta.

Większą od lasów przestrzeń zajmują we wsi pola rolne i kośne łąki. Przeznacza się je teraz głównie pod uprawę koniczyny i produkcji siana wykorzystywanego w chowie krów.

Obecnie Białka liczy 1943 mieszkańców i około 520 domów. Mieszkańcy wsi żyją przeważnie z rolnictwa i turystyki. W rolnictwie zatrudnionych jest około 950 osób, natomiast w usługach pracuje około 500 osób.

Duża część społeczeństwa białczańskiego regularnie wyjeżdża, bądź przebywa na stałe w Stanach Zjednoczonych i stąd sporo domów stoi pustych. Dzięki tym wyjazdom oraz przedsiębiorczości mieszkańców zwłaszcza w kierunku rozwoju turystyki wieś należy do jednej z bogatszych na Podhalu.


środa, 29 sierpnia 2007

Beskid Sądecki - magia ciszy

Podróż trwa długo, siedem godzin samochodem, później godzinę na piechotę pod górę, ale warto. Na szczycie czeka mały drewniany domek oraz przyjaciele, którzy także pokonali tę drogę, aby spędzić w tym miejscu kilka dni.

Miejsce, do którego wracamy każdego roku, miejsce, gdzie cywilizacja dociera bardzo subtelnie, nienachalnie, delikatnie… nasz azyl.

Zagubieni w górach
Małe gospodarstwa, usytuowane na zboczu góry, gdzie nie ma kawałka poziomego terenu, gdzie wszędzie i zawsze jest pod górę. Drewniane domki z światłem w oknach tak ciepłym, jak nigdzie indziej. Stary góral o tak błękitnych oczach, że aż budzących lęk i zgarbiona góralka, która z roku na rok zdaje się być coraz mniejsza.

Cisza połączona z mroźnym powietrzem

Zimą niewiele samochodów jest w stanie tu dojechać. Pozostaje marsz przez las, pod stromą górę, często po lodzie. Są trzy kryzysowe momenty na tej drodze, ostatni zwany jest zakrętem kolki. Młodzi górale, mieszkający najwyżej, wjeżdżają starą ładą na wstecznym, dwóch siedzi na masce i dociąża tył. My wchodzimy piechotą.

W połowie drogi z Kosarzysk na Obidzę jest pensjonat Zacisze, jest też tam szczekający na przechodzących obok pies, którego donośny głos słychać w naszym domku. To umowny znak, że można już grzać wodę na herbatę.

W odległości dziesięciu minut, idąc w dół, znajduje się Bacówka na Obidzy (931 m n.p.m). Można tam pysznie i dużo zjeść. Niestety, drogę powrotną trzeba pokonać pod górę.

Dom z widokiem na szczyty
Do widoku z okien nie można się przyzwyczaić. Sucha Dolina w całej okazałości prezentuje się niemal każdego dnia. Przy dobrej pogodzie widać też wyciąg na Wierchomli, gdzie czasem jeździmy na nartach.

Za naszym domkiem są jeszcze tylko dwa, dalej tylko góry, cisza, spokój i naturalność, za którą tak bardzo tęskni się w wielkim mieście. Czas płynie tu zadziwiająco leniwie, nieśpiesznie.

Wielki Rogacz (1181 m n.p.m.) i pokusa dalszej drogi

W dni, kiedy nie jeździmy na nartach, wychodzimy w góry. Nie jesteśmy wytrawnymi chodziarzami, ale na szczęście odległości są tu wprost stworzone dla nas. Wielki Rogacz (1181 m n.p.m.); Radziejowa (1262 m n.p.m.) to główne cele naszych małych wypraw.

Zabieramy wodę, czekoladę, aparat fotograficzny i przemierzając kolorowe szlaki chłoniemy piękno, oddychamy mroźnym powietrzem, zdobywamy szczyty. W drodze powrotnej, nadkładając drogi zahaczamy o Bacówkę, żeby zjeść parowce lub placek po cygańsku i napić się piwa z sokiem.

Przedostatniej nocy rozpalamy za domkiem wielkie ognisko, przygotowujemy kociołek z cebulą, kiełbasą, boczkiem i ziemniakami, lepimy bałwana. Na mrozie, w śniegu po kolana, przy rozświetlonej sztucznymi ogniami Suchej Dolinie, witamy wspólnie kolejny nowy rok.

tekst i zdjęcia: Magdalena Czerwieńska-Matysiak

Źródło: http://www.travelpolska.pl/